Z lotniska z biegiem Rudawy – trasa rowerowa
Z lotniska z biegiem Rudawy – trasa rowerowa
Łatwa, miła i przyjemna, ale też różnorodna trasa, oferująca bardzo ładne i nieoczywiste widoki.
-
Przebieg trasy
Lotnisko – Olszanica – bieg rzeki Rudawy – Kraków Małe Błonia – Mydlniki – trasa rowerowa
-
Metryka trasy
- długość trasy: 22 km
- suma podbiegów: 70 m
- suma zbiegów: 70 m
-
Mapa trasy
Szczegółowy opis trasy
Ruszamy z jednego z parkingów zlokalizowanych przy lotnisku w okolicy ulic Spacerowej i Krakowskiej w Balicach, zwracając jednocześnie uwagę, żeby NIE PARKOWAĆ przy ulicy Spacerowej, ponieważ jest tam zakaz parkowania, a policja lubi sprawdzać, czy ktoś tam nie zaparkował i wlepiać mandaty.
Pierwszy odcinek naszej wycieczki prowadzi asfaltową drogą pod górę. Jest to odcinek krótki, bo zaledwie trzystumetrowy, za to na szczycie wzniesienia wita nas widok jedyny w swoim rodzaju, czyli perspektywa portu lotniczego Kraków-Balice, a wystarczy niewielka chwila oczekiwania, by stać się świadkiem lądowania samolotu, a, co więcej, stać pod „brzuchem” samolotu tuż przed jego wylądowaniem na płycie lotniska. Widok niezapomniany!
Historyczny dąb
Po chwili postoju, wśród takich samych jak my zainteresowanych, ruszamy dalej przed siebie, z prawej strony na dole mając ciąg autostrady A4. Po chwili asfalt się skończy, a my drogą szutrową dojedziemy w pobliże zjazdu autostradowego. Tuż przed nim nasza trasa skręci w lewo – najpierw na drogę szutrową, a potem prowadzić będzie wśród olszanickich łąk. Cały czas podążając tą polną drogą dojedziemy do przejazdu kolejowego przy przystanku Kraków-Olszanica.
Po przejeździe kolejowym skręcamy w lewo, a następnie, mając po lewej stronie przepiękne łąki, ale i widok na lotnisko, jedziemy dalej do ulicy Podkamyk, w którą skręcamy w prawo i jedziemy dalej…
… do ulicy Jadwigi Majówny, a nią do kapliczki przy tej ulicy. Przy kapliczce skręcamy w lewo w ulicę Zofii Stryjeńskiej i jedziemy nią do ulicy Pylnej, której nazwa doskonale odpowiada aurze tej ulicy. Jest pył, z obu stron łąki i rozległe widoki, z lewej strony płynie Potok Olszanicki.
Skręcamy w prawo i wciąż jadąc ulicą Pylną przekraczamy ulicę Podłużną (uwaga – ruch samochodowy) i dojeżdżamy do ROD Nad Rudawą; objeżdżamy je, przy czym warto zwrócić uwagę na znajdujące się na terenie ogródków działkowych dwa niewielkie, ale za to bardzo zadbane stawy. Chwila przystanku na wysłuchanie koncertu żab i jedziemy dalej aż do ulicy Józefa Becka. Jesteśmy już nad Rudawą na nowo wyremontowanej (i dobudowanej) ścieżce rowerowej. To jedna z najbardziej oczekiwanych przez rowerzystów inwestycji w Krakowie, mającej służyć relaksowi.
Przejeżdżamy przejazdami na wysokości ulicy Nad Zalewem, gdzie możemy na chwilę przystanąć i przysiąść na ławeczkach przy ścieżce, a następnie pod ulicą Jesionową.
Teraz w zasadzie moglibyśmy zasnąć i przestać pilnować drogi, bo aż do Błoń cały czas będziemy jechać nową, wygodną i dobrze oznakowaną ścieżką rowerową. Moglibyśmy, ale… piękne widoki mówią nam: „Patrz, bo jest pięknie!”.
Po dojechaniu do Błoń, najpierw sycimy oczy widokiem Wawelu, a następnie – po okrążeniu ich dookoła – widokiem Kopca Kościuszki.
Po objechaniu Błoń, objeżdżamy pętlę tramwajową na Cichym Kąciku i wjeżdżamy na ścieżkę rowerową przy ulicy Piastowskiej, którą jedziemy do ulicy Jana Buszka; w nią skręcamy. Cały czas ścieżką rowerową dojeżdżamy do alei Armii Krajowej i jedziemy nią aż do budynku Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej, za którem skręcamy w lewo i wciąż jadąc ścieżką rowerową, dojeżdżamy do Mydlnik. Skręcamy w lewo w ulicę Balicką, mijamy kapliczkę wnękową na wysokości ulicy Brzezińskiego i – nie opuszczając już ścieżki rowerowej – dojeżdżamy do miejsca, z którego zaczęliśmy naszą wycieczkę.